trump-21

Biznesman, który został Prezydentem.

Prezydent elekt Donald Trump to postać nietuzinkowa, doświadczony biznesmen o wielkich ambicjach, milioner, entuzjasta kobiecego piękna. Jakich epitetów byśmy nie użyli jedno jest szczególnie trafne. Przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych to przede wszystkim człowiek sukcesu. Ogłoszony niedawno przez tygodnik The Time człowiekiem roku 2016.

Donald Trump dał się poznać podczas kampanii wyborczej jako polityk o gorącym temperamencie. Bezkompromisowy, obłudny i arogancki. Pomimo licznych wpadek na tle rasistowskim i seksistowskim, konsekwentnie zmierzał do celu. Swoją pozycję zbudował pod szyldem walki z układami politycznymi i finansową globalizacją. Sprzeciwił się istniejącym zależnościom finansowym i politycznym, twierdząc że to one odpowiadają za kryzys jaki dotknął USA. Populistyczne hasła zapewniły mu polityczne poparcie wśród coraz biedniejszej klasy średniej w Stanach Zjednoczonych. Społeczeństwo odczuwa coraz większe obciążenia fiskalne, rosnącą konkurencję na rynku pracy, przy jednoczesnym wzroście kosztów życia. Dysproporcje między elitami finansowymi, a resztą społeczeństwa stają się coraz wyraźniejsze. Na arenie międzynarodowej wciąż pozostaje nierozwiązany konflikt w Syrii, USA inwestują ogromne pieniądze, aby zapewnić stabilizację na świecie. W takiej sytuacji Donald Trump zdecydował się rzucić rękawice obecnemu systemowi. Pragnie aktywnie i zdecydowanie walczyć z terroryzmem. Popiera politykę siły, która cieszy się poparciem wśród zagrożonych zamachami terrorystycznymi obywateli. Prezydent elekt nie tylko gotowy jest użyć siły, aby likwidować zagrożenie. Uważa także, że weryfikacji powinna zostać poddana polityka wewnętrzna USA, a nielegalni emigranci wydaleni z kraju – to właśnie w tej grupie dostrzega zagrożenie i przyczynę terroryzmu, ale także destabilizacji ekonomicznej. Imigranci pracują na czarno, psują rynek, zabierają prace obywatelom USA.

Warto pamiętać o tym, że Prezydent elekt oskarżany jest o wiele negatywnych zachowań. Pozwolił sobie na obrażanie innych polityków, prowadził brudną kampanie. Jednocześnie co jest warte podkreślenia. Po zakończeniu kampanii wyborczej jego poglądy uległy złagodzeniu. Wypowiedzi są bardziej stonowane i przemyślane. Wygląda na to, że rzeczywista polityka D. Trumpa może mieć zupełnie inny przebieg, niż początkowo przewidywali eksperci. Jak może wpłynąć taka sytuacja na politykę i sytuację polski na arenie międzynarodowej.

Stany Zjednoczone są uważane za jednego z największych sojuszników Polski. W przypadku wygranej w wyborach Hilary Clinton, należało spodziewać się kontynuacji kierunku polityki Baraca Obamy. W przypadku Prezydenta elekta Donalda Trumpa nie mamy takiej pewności. Wspominał on wielokrotnie, iż Ukraina jest sprawą Europy i powinna ona sama rozwiązać istniejący konflikt. Trump jednocześnie opowiada się za normalizacją stosunków z Rosją, co może spowodować negatywne konsekwencje w polityce wschodniej USA. Biorąc pod uwagę, iż wschodnia cześć Europy jest niezwykle istotna z punktów widzenia interesów Polski. Nie jest to dobra prognoza dla naszego rządu – W sprawach Ukrainy, nasza pozycja oraz wpływy mogą nie być tak silne jak do tej pory. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, iż Trump jest zwolennikiem polityki siły. W związku z tym może to oznaczać zwiększenie obecności militarnej USA w Europie lub zwiększenie aktywności USA w NATO. Trudno wyobrazić sobie sytuacje, w której Stany Zjednoczone zrezygnują ze swoich wpływów w Europie. Z drugiej strony Donald Trump uważa Polskę za lojalnego sojusznika, który pokazał, ze w Europie potrafi realizować politykę przeciwną do głównego nurtu. Prezydent elekt przeciwny jest globalizacji i skoncentrowanej władzy w rękach wąskiej grupy decydentów. W praktyce może on dążyć do tego, aby wykorzystać Polskę do realizacji swojej polityki międzynarodowej. Zacieśnienie stosunków na linii Polska – USA, może doprowadzić do zniesienia wiz dla Polaków. Niemniej, wspomniany plan jest zależny od jego poparcia w Senacie, co sprawia, że Trump może w tej kwestii nie być osobą decyzyjną – przez ostanie 10 lat praktycznie każda administracja zapowiadała działania na rzecz zniesienia wiz dla Polaków. Możemy w tym przypadku mówić o swoistej grze politycznej, gdzie nagrodą jest 10 milionów głosów polskiej Polonii w Stanach Zjednoczonych.  Czarny scenariusz dla relacji Polsko – Amerykańskich, dotyczy mało prawdopodobniej sytuacji, w której Prezydent elekt zdecyduje się na ograniczeniu aktywności USA poza własnym terytorium. Donald Trump niejednokrotnie podnosił temat zbyt wysokich wydatków rządu na stabilizację sytuacji na świecie. Przyszły prezydent zdecydowanie wolałby skupić się na rozwoju ekonomicznym USA, bazując na rozwoju rodzimych przedsiębiorstw. W takiej sytuacji pomoc oraz wsparcie dla realizacji polskiej polityki zagranicznej i ambicji mogłoby być dużo bardziej ograniczone, niż do tej pory. Warto jednak pamiętać, iż Prezydent elekt będzie dążył do tego, aby porozumieć się zarówno z partią Demokratów jak i Republikanów. Może to spowodować wzrost jego wpływów w Kongresie. Donald Trump otacza się gronem zaufanych i sprawdzonych ekspertów, w związku z tym nie należy spodziewać się raczej gwałtownych zmian w polityce USA wobec Polski. W przyszłości ten parametr może się zmieniać lub sam Donald Trump zmieni swoje poglądy, do czego zdążył swoich zwolenników i obserwatorów sceny politycznej przyzwyczaić.